Archiwum 18 października 2015


paź 18 2015 Zwierzenia nastolatki - szczęście cz.1
Komentarze (0)

 29 września. Ta data pozostanie w mojej pamięci na zawsze. Wtedy odbywała się dyskoteka szkolna... koledzy, koleżanki i ty. Bawiłam się jak mogłam, chciałam zapomnieć, że tam jesteś. Tego wieczoru miałam cię stracić na zawsze. Czas mi się dłużył a ja pragnęłam wrócić do domu. Zastanawiałam się po co w ogóle tu przychodziłam? Znałam zakończenie tej opowieści. Chciałam z tobą porozmawiać, ostatni raz. Powiedzieć ci, że nie chce już utrzymywać z tobą kontaktu. Rozglądałam się po całej sali szukając ciebie, na próżno. Nigdzie cię nie było. Przeszukałam całą szkołę, szatnie, łazienki, piętra, wszystkie zakamarki... Wiedziałam że jesteś z Oliwią ale i tak cię szukałam, niestety bez skutków.

Czułam się jak duch który właśnie znika, wróciłam na sale, usiadłam na ławce, twarz schowałam w dłoniach. Czułam jakby ktoś wyrwał mi serce, przez chwilę nie było mnie na tym świecie, moja dusza opuściła moje ciało, była daleko, tam gdzie była szczęśliwa.  Kiedy otworzyłam oczy kolega właśnie do mnie podszedł by poprosić mnie do tańca, wstałam lecz czułam jak nogi mi się uginają pod moim ciężarem.   Czułam, że moje serce nie chce już przetaczać krwi w moim organizmie. Bawiłam się, wciąż myśląc gdzie jesteś i co robisz... Czy już byliście razem? To pytanie nie dawało mi spokoju. Prosiłam Boga by pozbawił mnie uczuć.. by nie kazał mi patrzeć na to wszystko. Modliłam się o koniec tego dnia... lecz to nie był koniec.

Chciałam odpocząć wiec wyszłam na korytarz... Wychyliłam się z sali i stanęłam jak wryta. 

ksiazkinastolatki